Timex Rajd 360° w Jeleniej Górze!

Kolejność na poszczególnych punktach kontrolnych i trochę tego co się działo chwila po chwili:

Zwycięzcy i galeria autorstwa Olka Jasika...

... i ściganie zakończone! (czyli wyniki objawiono).

LISTA STARTOWA

Honorowym starterem został na szybko mianowany delegat Urzędu Miasta, wiceprezydent Miłosz Sajnog. O 17:00 odpalił salwę armatnią i wystartowali, poszły konie po starym mieście i rozbiegło się towarzystwo w poszukiwaniu punktów kontrolnych. A było ich pięć i porozrzucane były po całym prawie mieście. Pierwszy z BnO wrócili Marcin Krasuski i Maciek Rek. Nieskromnie dodamy, że Marcin oczywiście został użyczony do ekipy Funexports. 38 minut i pierwsze dziewięć km w nogach. Potem krótkie dojście do PK2 i rolki na Łomnicę...

odcinek pieszy

PK 1 (Rynek, Jelenia Góra):

  1. zespół 28, godz. 17:38
  2. zespół 12, godz. 17:40
  3. zespół 15, godz. 17:40
  4. zespół 22, godz. 17:42
  5. zespół 17, godz. 17:45
  6. zespół 14, godz. 17:46
  7. zespół 27, godz. 17:46
  8. zespół 18, godz. 17:46
  9. zespół 23, godz. 17:46
  10. zespół 24, godz. 17:48
  11. zespół 16, godz. 17:50
  12. zespół 13, godz. 17:58

PK 2 (ul. Sudecka, paking przy Parku Kościuszki)

  1. zespół 28, godz. przyjścia: 17:45; godz. wyjścia: 17:50
  2. zespół 12, godz. przyjścia: 17:48; godz. wyjścia: 17:53
  3. zespół 15, godz. przyjścia: 17:51; godz. wyjścia: 17:54
  4. zespół 22, godz. przyjścia: 17:53; godz. wyjścia: 17:56
  5. zespół 17, godz. przyjścia: 17:53; godz. wyjścia: 17:58
  6. zespół 23, godz. przyjścia: 17:54; godz. wyjścia: 18:00
  7. zespół 18, godz. przyjścia: 17:54; godz. wyjścia: 17:59
  8. zespół 27, godz. przyjścia: 17:54; godz. wyjścia: 17:58
  9. zespół 14, godz. przyjścia: 17:57; godz. wyjścia: 18:01
  10. zespół 24, godz. przyjścia: 17:58; godz. wyjścia: 18:02
  11. zespół 16, godz. przyjścia: 18:02; godz. wyjścia: 18:06
  12. zespół 13, godz. przyjścia: 18:06; godz. wyjścia: 18:10

odcinek rolkowy

PK 3 (ul. Ziębia Góra 6, Łomnica):

  1. zespół 12, godz. przyjścia: 18:17; godz. wyjścia: 18:19
  2. zespół 22, godz. przyjścia: 18:21; godz. wyjścia: 18:23
  3. zespół 28, godz. przyjścia: 18:21; godz. wyjścia: 18:25
  4. zespół 15, godz. przyjścia: 18:22; godz. wyjścia: 18:25
  5. zespół 18, godz. przyjścia: 18:26; godz. wyjścia: 18:28
  6. zespół 23, godz. przyjścia: 18:27; godz. wyjścia: 18:31
  7. zespół 16, godz. przyjścia: 18:33; godz. wyjścia: 18:34
  8. zespół 24, godz. przyjścia: 18:33; godz. wyjścia: 18:36
  9. zespół 17, godz. przyjścia: 18:33; godz. wyjścia: 18:35
  10. zespół 27, godz. przyjścia: 18:33; godz. wyjścia: 18:35
  11. zespół 13, godz. przyjścia: 18:34; godz. wyjścia: 18:38
  12. zespół 14, godz. przyjścia: 18:45; godz. wyjścia: 18:47

Pierwsze dwa etapy (czyli bieganie po mieście i rolki) poszły zawodniczkom i zawodnikom piorunem. Odnotowano pierwsze, niegroźne na szczęście, kontuzje. Za sprawą brawurowej jazdy na rolkach, oczywiście. Kontakt z podłożem zaliczył między innymi istny demon tej konkurencji, czyli Marcin K. Ale spowolniło go to nieznacznie tylko i wprawdzie ekipa nr 28 oddała prowadzenie, ale tylko na chwilę i nieznacznie.

Zbyt głęboki przysiad na rolkach wykonała także Karolina Konopka z On-Sighta; jakieś problemy miał podobno także jeden z zawodników teamu Red Faster. Natomiast Kuzyniak, czyli Mariusz Leśniowski z Harpagana, zaczął po etapie rolkowym dziwnie syczeć i się prężyć. Ponoć jakowyś skurcz się przyplątał - ale potem puścił.

W ogóle team nr 13 zaczął jakoś nie za bardzo, bo wtopił na scorelaufie 20 minut. Ale mają zamiar piąć się w górę...

Aha, jeszcze jedna zabawna historia. Team nr 27 - czyli mieszany Funexsports w osobach Eli i Dawida pognał na rolki w takim tempie, że kaski zostały w boksach. No i trzeba było wracać...

odcinek pieszy

PK 4 (Sowi Kamień):

Punkt bez obsługi. Co się ta działo, proponujemy wywnioskować z międzyczasów "przed" i "po".

PK 5 (Knippels Damm - pomnik):

  1. zespół 28, godz. 20:12
  2. zespół 12, godz. 20:16
  3. zespół 27, godz. 20:34
  4. zespół 15, godz. 20:35
  5. zespół 18, godz. 20:36
  6. zespół 23, godz. 20:37
  7. zespół 13, godz. 20:40
  8. zespół 17, godz. 20:40
  9. zespół 22, godz. 20:50
  10. zespół 24, godz. 20:56
  11. zespół 16, godz. 21:03
  12. zespół 14, godz. 21:38

To jest punkt, na którym siedział Wojciu. Z jego obserwacji wynika, że czołówka idzie równo i bardzo chce dogonić Marcina.

Krzysiek Łakomiec używa holu do nadania większej prędkości Karolinie; ponadto troszkę zziajani zawodnicy wytrąbili Wojtkowi jego prywatną wodę. No, ciepło było dziś, rzeczywiście.

PK 6 (skrzyżowanie dróg):

  1. zespół 28, godz. przyjścia: 21:07; godz. wyjścia: 21:11
  2. zespół 12, godz. przyjścia: 21:37; godz. wyjścia: 21:40
  3. zespół 15, godz. przyjścia: 21:45; godz. wyjścia: 21:50
  4. zespół 18, godz. przyjścia: 21:46; godz. wyjścia: 21:51
  5. zespół 27, godz. przyjścia: 21:48; godz. wyjścia: 21:50
  6. zespół 23, godz. przyjścia: 22:03; godz. wyjścia: 22:12
  7. zespół 22, godz. przyjścia: 22:10; godz. wyjścia: 22:14
  8. zespół 13, godz. przyjścia: 22:18; godz. wyjścia: 22:25
  9. zespół 17, godz. przyjścia: 22:18; godz. wyjścia: 22:25
  10. zespół 16, godz. przyjścia: 23:05; godz. wyjścia: 23:12
  11. zespół 24, godz. przyjścia: 23:08; godz. wyjścia: 23:12
  12. zespół 14, godz. przyjścia: 24:00; godz. wyjścia: 00:04 (sobota)

Maciek i Marcin, czyli zespół nr 28, nie dali się złapać rywalom i pierwsi wyszli na orientację w skałach. Perfidne założenie było takie, że zawodnicy wejdą na ten etap już w nocy - a w każdym razie po ciemku - ale, niestety, nie do końca wyszło. Liderzy mieli jeszcze z pół godziny światła, co w tym terenie jest potężnym bonusem.

Ekipa pościgowa startowała już w szarówce, więc za wiele ze słoneczka na tym odcinku nie skorzystają. Chyba, że posiedzą do świtu - czego, oczywiście, nie życzymy.

Ciekawostka z drugiego końca stawki - ostatni team, czyli Red Faster (nr 14), trafił na PK 6 równo o północy. Czyli mieli do liderów prawie trzy godziny straty. Na starcie kajaków ta strata będzie jednak dużo mniejsza - bo postanowili odpuścić sobie nocną orientację i od razu zejść na kajaki. Doniósł nam o tym Misiek, który wraz z nimi podąża w stronę startu kajaków.

PK 7 (przystań kajakowa nad Bobrem, Janowice Wlk.):

  1. zespół 28, godz. przyjścia: 23:27; godz. wyjścia: 23:34
  2. zespół 18, godz. przyjścia: 00:31, godz. wyjścia: 00:41
  3. zespół 27, godz. przyjścia: 00:38, godz. wyjścia: 00:47
  4. zespół 14, godz. przyjścia: 00:45, godz. wyjścia: 00:56
  5. zespół 12, godz. przyjścia: 00:57, godz. wyjścia: 01:06
  6. zespół 15, godz. przyjścia: 00:57, godz. wyjścia: 01:07
  7. zespół 22, godz. przyjścia: 00:57, godz. wyjścia: 01:14
  8. zespół 17, godz. przyjścia: 02:02, godz. wyjścia: 02:16
  9. zespół 13, godz. przyjścia: 02:03, godz. wyjścia: 02:20
  10. zespół 16, godz. przyjścia: 03:05, godz. wyjścia: 03:15
  11. zespół 24, godz. przyjścia: 03:05, godz. wyjścia: 03:25
  12. zespół 23, godz. przyjścia: 03:32, godz. wyjścia: 03:45

odcinek kajakowy

Hm, czyżby pozamiatane? Przewaga przed orientacją wynosiła pół godziny - a teraz... kto to wie? Trwają zakłady, na ile Funexsports odskoczył rywalom. Typujemy od godziny w górę.

Z zupełnie innej beczki; Arek Jaskuła, który - niestety - tym razem nie startuje, ale czynnie za to dopinguje swoich kolegów z teamu MOD-X.org MIX, czynił również fotografie rzadkiej urody. Proszę kliknąć sobie TU, a sami zobaczycie.

No, wyszło na to, że stawialiśmy dobrze i liderzy (czyli Funexsports) mają ciut ponad godzinę przewagi na starcie kajaków. Na drugą pozycję wyskoczył Magazyn Sudety; wedle słów Darka i Rudego, którzy stoją na początku kajaków, wyglądali dobrze i spokojnie. A - jak wiemy - spokój, długi krok i luźne ręce cechują mistrza.

Jest chyba, niestety, także pierwszy wycof. Red Faster - czyli ekipa, która opuściła nocne nawigowanie na mapie do orientacji - wypłynęła na czwartym miejscu, ale skończyła podróż dość szybko. Kajak się wywrócił (Bóbr naprawdę ma wartki nurt...) i panowie walczyli przez pół godziny o jego postawienie. Walczyli bezskutecznie; w końcu udało się pomóc z brzegu, rzucając linę. Ale mocno się wychłodzili i teraz są konwojowani do bazy - o ile trochę nie zmyślam. Zaraz się dowiemy, Wojcio ratownik-konwojent już w drodze.

Korekta! Rozbitków dowiózł Misiek. Tymczasem na rzece kolejny problem; tym razem do Bobru wskoczył drugi mikst On-Sightu, czyli zespół nr 15. Karolina i Krzysiek wyszli z wody, udało się na brzeg wytaszczyć także kajak. Tyle tylko, że: a) kajak jest pełny wody i nie bardzo można ją wylać - bo za ciężki b) odpłynęły wiosła c) w ogóle są trochę zziębnięci. Darek (z wiosłami i ciepłym autem, w razie czego) już w drodze.

No i są... On-Sight, zawinięty w NRC-ty, zajada już makaron w bazie. Zimno musiało być okrutnie - choć Krzyśkowi humor dopisuje.

Klasyfikację miała poprzewracać nocna orientacja; przewróciły jednak - i to dosłownie - kajaki. Oto do bazy dotarli prowadzący dotychczas Maciek i Marcin; mokrzy, bez kajaka, wioseł, plecaków. Wszystko popłynęło z nurtem- nie wiadomo gdzie... Dobrze, że chłopaki wrócili w mniej-więcej dobrym stanie.

A ostatni komunikat kajakowy jest taki, że wszyscy już wypłynęli. No i taki, że - jak wiemy - trzy ekipy na kajakach zakończyły ściganie (28 - funexsports, 15 - On-Sight i 14 - Red Faster). Trzymamy kciuki za tych, co na wodzie.

PK 8 (zakole starorzecza, Jelenia Góra):

  1. zespół 18; 3:00
  2. zespół 27; 3:02
  3. zespół 22; 4:05 - bez kajaka
  4. zespół 12; 4:05
  5. zespół 17; 4:25
  6. zespół 24; 5:30
  7. zespół 23; 5:59

odcinek pieszy

PK 9 (szkoła, baza rajdu):

  1. zespół 18; przyjście: 3:14; wyjście: 4:10
  2. zespół 27; przyjście: 3:22; wyjście: 3:55
  3. zespół 28; przyjście: 4:15;
  4. zespół 12; przyjście: 4:29; wyjście: 4:49
  5. zespół 15; przyjście: 4:30;
  6. zespół 22; przyjście: 4:30; wyjście: 10:45
  7. zespół 17; przyjście: 4:38; wyjście: 5:17
  8. zespół 16; przyjście: 5:35;
  9. zespół 13; przyjście: 5:45; wyjście: 6:25
  10. zespół 24; przyjście: 5:50; wyjście: 6:13
  11. zespół 23; przyjście: 6:15; wyjście: 7:40
  12. zespół 14 nie dotarł do pk 9 - po wywrotce na kajaku od razu udał się do domu.

No, szczęśliwie ktoś dotarł do końca kajaków zgodnie z planem. Sudety i miks funexsportowy dopłynęły bez większych przygód. Chociaż niezupełnie - chłopaki z Sudetów przepłynęli za PK kończący kajaki i musieli wracać pod prąd... teraz zjedli coś na ciepło, popili herbatą i ruszają na rower. Na kajakach zaś walczą z nurtem i (rzedniejącymi, na szczęście) ciemnościami pozostali zawodnicy.

Na przepaku bardziej się spieszyło funexsportowej młodzieży; Magazyn Sudety poruszał się spokojniej - ale może taka jest taktyka? Na dworze już widno (no, może prawie widno). Powinno być łatwiej...

Kajakowa rzeźnia trwa. W bazie (czyli na przepaku) pojawiły się trzy kolejne ekipy; On-Sight (12), i obie Navigatorie (22-mix i 17-męskie). Tyle tylko, że miksom przydarzyła się dokładnie ta sama sytuacja, co Funexsportowi. To znaczy kajak, wiosła, rzeczy - fruu... Ola ponoć siedziała kilka minut na drzewie (tym, które pływając w wodzie powodowało kolizje) i bała się je opuścić. Udało się - ale teraz nie wiadomo, czy będą kontynuować ściganie. Na razie muszą wyschnąć i się ogrzać.

odcinek rowerowy

PK 10 (Krzyżna Góra):

  1. zespół 27; przyjście: 5:10; wyjście: 5:30
  2. zespół 18; przyjście: 5:22; wyjście: 5:40
  3. zespół 12; przyjście: 5:52; wyjście: 6:12
  4. zespół 17; przyjście: 6:38; wyjście: 6:54
  5. zespół 13; przyjście: 7:36; wyjście: 7:57
  6. zespół 24; przyjście: 7:50; wyjście: 8:09
  7. zespół 23; przyjście: 9:14; wyjście: 9:33

PK 11 (przeprawa przez rzekę):

  1. zespół 27; przyjście: 5:58; wyjście: 6:20
  2. zespół 18; przyjście: 6:02; wyjście: 6:39
  3. zespół 12; przyjście: 6:32; wyjście: 6:50
  4. zespół 17; przyjście: 7:24; wyjście: 7:37
  5. zespół 13; przyjście: 8:25; wyjście: 8:44
  6. zespół 24; przyjście: 8:44; wyjście: 8:56
  7. zespół 23; przyjście: 9:53; wyjście: 10:11

Podczas przeprawy nad rzeką - jakims cudem zespół 18 - Magazyn Sudety - zgubił siodełko od roweru, które wpadło wprost do rzeczki.

Po przespanych prawie 6 godzinach zespół 22 - Navigatoria mix zdecydowała się kontynuować bieg. O 10.45 opuścili bazę.

Z ciekawostek przyrodniczych; etap kajakowy zamknęliśmy bilansem 3 kajaków i 10 wioseł puszczonych z wodą. Ponadto 6 plecaków, które z tymi kajakami się ulotniły.

Trzyosobowa grupa poszukiwawcza zlokalizowała kilka kilometrów niżej w dole rzeki dwa kajaki. Jeden był prawie całkiem fajny, lekkie wgniecenie niezgniatalnego dzioba i tyle. Drugi prezentował się znacznie bardziej interesująco; jak berecik wywinięty na lewą stronę. Można by sobie wsiąść od zewnętrznej - gdyby oczywiście dało się ow kajak odkleić jakoś od skał i wyjąć spod strumienia wody. Trzeci kajak, podobnie, jak wiosła, zdematerializował się zupełnie. Ale - na pocieszenie - odnalazły się cztery z sześciu plecaków. Taki to był poranek nad rzeczką.

PK 12 (zakręt ścieżki)

PK 13 (Sztolnia "Nowe Szczęście", wschodnie wejście)

Te dwa punkty są bezobsługowe, tak dla relaksu. Czekamy na liderów na Szwedzkch Skałach; tam w obroty wezmą ich Borat, Koparka i fotoreporterzy.

PK 14 (Szwedzkie Skały):

  1. zespół 27; godz. przyjścia: 12:30; godz. wyjścia: 12:52
  2. zespół 15; godz. przyjścia: 13:29; godz. wyjścia: 13:45
  3. zespół 18; godz. przyjścia: 13:48; godz. wyjścia: 13:54
  4. zespół 13; godz. przyjścia: 13:40; godz. wyjścia: 15:50
  5. zespół 17; godz. przyjścia: 16:15; godz. wyjścia: 16:25

PK 15 (jaskinia Ucho Igielne):

  1. zespół 27; godz. 13:45 / 13:52 - 20:05 / 20:10
  2. zespół 15; godz. 14:23 / 14:26 - 18:21 / 18:24
  3. zespół 18; godz. 15:11 / 15:16 - 16:21 / 16:25
  4. zespół 13; godz. 16:58 / 17:03 - 18:21 / 18:25
  5. zespół 22; godz. 17:16 / 17:27 - 19:28 / 19:39
  6. zespół 17; godz. 17:39 / 17:47 - 21:40 / 21:55
  7. zespół 23; godz. 20:41 / 20:48 - 23:00 / 23:06

Trzy zespoły wyszły na odcinek pieszej orientacji - Ucho Igielne i na chwilę obecną każdemu z zespołów brakuje do szczęścia jednego punktu. Każdy z nich ma zatem szanse na zwycięstwo w rajdzie. Czekamy z niecierpliwością na mecie...

Otrzymaliśmy informację, że Maciek Moskwa z zespołu 24 (Berlin - Moskwa) trafił do szpitala z powodu zaatakowania przez jakiegoś owada. Jest już pod specjalistyczną opieką medyczną i odgraża się, że jutro pojawi się na zamknięciu.

META Szkoła - baza, Jelenia Góra:

  1. zespół 18, godz. 16:53
  2. zespół 13, godz. 18:50
  3. zespół 12, godz. 18:51
  4. zespół 22, godz. 20:08 (skrócona trasa)
  5. zespół 27, godz. 20:45
  6. zespół 17, godz. 23:10
  7. zespół 23, godz. 23:55

Pierwszy na mecie pojawił się zespół 18 - Magazyn Sudety. Okazało się, że Maciej Koziński, Bartosz Podkański nadrobili 1,5-godzinną stratę na ostatnim etapie, wykorzystując swoje atuty - tj. znajomość terenu. - To na pewno nam pomogło i wielokrotnie biegliśmy na pamięć. Jednak muszę oddać Igorowi, który rysował tę trasę, że wiele razy w ruch szedł kompas i normalnie musieliśmy nawigować, bo mimo że mieszkałem w tych okolicach, po prostu nie znałem tych miejsc - mówił na mecie Maciek Koziński. - W końcu udało się ukończyć rajd na dobrym miejscu - cieszył się z kolei Bartek...

Teraz już wszystko jasne. Znamy bowiem skład podium Timex Rajdu 360° w Jeleniej Górze. Zanim jednak o tym, trochę będzie o ostatnich godzinach napierania. Na ostatnim urozmaiceniu odcinka rowerowego, czym miało być BnO niektórych się trochę pomieszało. Pomieszało się do tego stopnia, że wylądowali poza mapą i było im na mecie nieco wstyd. Nie piszemy o kogo chodzi, bo inteligentny Czytelnik z pewnością się domyśli, a nieinteligentny gotów niewłaściwe wnioski wyciągnąć i je potem wykorzystywać przez czas dłuższy. Dość powiedzieć, że liderzy na przedostatnim PK - zespół Funexports złożony z Eli i Dawida wypadł z czołowej trójki. Na drugim miejscu finiszował Harpagan (Mariusz Leśniowski i Marek Wróbel). Trzecie miejsce i wielkie słowa uznania dla zespołu On-Sight (Agnieszka Korpal i Kuba Wolski). Na linii mety jednak przygody wcale nie muszą się zakończyć. Metę usytuowaliśmy przy wejściu do szkoły. Znajduje się tam taki niewielki krawężnik. Kuzyniak (Mariusz L.) chciał efektownie podrzucić koło, lecz zamiast tego nacisnął hamulec. Przedni. Efekt? Piękny lot zakończony efektownym padem pod rower i raną łokcia oraz wielkimi, pełnymi zdziwienia i niedowierzania oczami Halinki. Ostatni odcinek rowerowy (po BnO) oba zespoły cięły się łeb w łeb, szprycha w szprychę. Świetny wyścig aż do końca...

No a potem nastąpiła dłuższa przerwa.Troszkę licytowaiśmy, ileż jeszcze czasu bedzie się opierać atakom nawigacyjnym sławetny PK S. Wyszło, że w sumie 6 godzin i 13 minut - nowy rekord obiektu, jak sądzę. Ale najpierw, zanim na mecie pojawili się byli liderzy i aktualni rekordziści, czyli zmiksowane funexsporty, to zawitała na nią również zmiksowana Navigatoria. Ola tryskała wprost humorem; najwyraźniej traumatyczne, nocne przeżycia zostały już wyparte.

Z innej beczki - Krzysiek "Jojo" Wojciechowski poszedł na zakupy do Castoramy i znalazł dwa wiosła. Super, jeszcze osiem i będziemy mieli to z głowy.

Aha - jeszcze jedna ciekawostka. Przbywająca na ostatniej orientacji Navigatoria podejmuje chyba próbę ataku na rekord Funexsportów; po spędzeniu w okolicy z mapą godziny Krzysiek Pędziszewski powrócił dumnie na przepak z jednym zaliczonym PK. Jest ich tam, dla uławienia, cztery sztuki. Urocza - acz stęskniona już nieco - Małżonka, nie wyglądała na zbyt szczęśliwą, gdy Misiek przekazał nam tę ploteczkę.

Uuuh, już po wszystkim. To znaczy wszystkie zespoły dotarły już na metę; w dodatku - wszyscy zdążyli jeszcze w sobotę, czyli piątego czerwca. Może tuż przed, ale zawsze.

Najpierw pojawili się Navigatorianie; troszkę byli zmęczeni, tym bardziej, że po raz któryś tego dnia przebili dętkę. No i końcówkę deptali z buta, zamiast pendalować.

Potem troszkę pojawili się ostatni tego dnia bohaterstwo, czyli Ania i Daniel z MOD-X.org.MIX. Anię podobno bolała troszkę noga, dlatego spieszyli się mniej i z godnością. Ale na mecie bardzo się elegancko prezentowali, to na pewno.

A jutro rozdanie nagród; no i potem bedzie miło wszystkim.

Komentarze